Cześć, tu ja - Marek Gwóźdź
Nie sprzedaję obietnic. Pomagam zrozumieć, zaplanować i wdrożyć działania, które mają sens – i przynoszą rezultaty.
Konsultant, FB Ads Specialist i Marketing Manager, geek e-marketingu. Potrzebujesz kampanii dedykowanej? Z pewnością Ci pomogę.
Współorganizator największego towarzyskiego turnieju siatkarskiego na świecie (Memoriał Wagnera), specjalista Social Media Ads u Pawła Domagały.
Pracuje z największymi markami w Polsce, Przygotowuje reklamy w 23 krajach Europy jak również w Stanach Zjednoczonych.
📩 Zapytaj mnie o kampanie reklamowe w Meta Ads
Storytelling miał być przewagą. Miał budować markę, skracać ścieżkę zakupu i sprawiać, że klienci wracają.
W praktyce? W większości przypadków to tylko ładnie opakowany chaos.
Firmy kopiują formę zamiast rozumieć mechanizm. Tworzą narrację, która dobrze brzmi… ale nic nie zmienia.
W rozmowie z Kamil Kozioł padło kilka rzeczy, które powinny być obowiązkowe dla każdego, kto zajmuje się marketingiem.
Poniżej masz esencję.
MarkoweNotatki: Storytelling, który działa (a nie wygląda)
1. Storytelling to nie forma. To opowieść o problemie albo możliwości
- Dobry storytelling nie polega na „ładnym mówieniu”, tylko na pokazaniu problemu, napięcia i drogi do rozwiązania.
- Historia musi mieć bohatera, który czegoś chce, ale nie może tego łatwo dostać.
- Jeśli w komunikacji nie ma celu, przeszkody i kontekstu, to najczęściej nie ma historii. Jest tylko opis.
2. Największy błąd marek: kopiowanie artefaktów zamiast mechanizmów
- Firmy często nie kopiują tego, dlaczego coś działa, tylko jak to wygląda z zewnątrz. Ktoś wrzuca mema, więc oni też wrzucają mema. Ktoś tańczy do kamery, więc oni też tańczą.
- To jest marketingowy „kult cargo”: odtwarzanie powierzchni bez zrozumienia istoty.
- Efekt jest prosty: komunikacja wygląda jak podróbka. Może przypominać oryginał, ale nie ma jego siły.
3. Dobra historia marki nie jest wymyślona. Ona jest odkryta
- Najmocniejsze marki nie zaczynają od „wymyślmy narrację”, tylko od realnych działań, decyzji i wartości, a historia dopiero później się z tego wyłania.
- Nike nie stworzyło najpierw archetypu, a potem firmy. Najpierw było realne przekraczanie granic, a dopiero potem można było to nazwać i opisać.
- To ważna lekcja dla marek: najpierw trzeba coś prawdziwego robić, a dopiero potem to opowiadać.
4. Jak odróżnić dobrą historię od marketingowego bełkotu
- Dobra historia jest spisana na podstawie tego, co naprawdę się wydarzyło.
- Marketingowy bełkot to scenariusz napisany pod to, jak chcielibyśmy wyglądać, mimo że firma wcale taka nie jest.
- Najprostszy test: czy to, co komunikujesz, klient potwierdzi po kontakcie z marką? Jeśli nie, to nie storytelling. To dekoracja.
5. Storytelling w e-commerce ma sens, ale nie musi być „medialny”
- Nie każda firma musi opowiadać wielką, epicką historię. Nawet marka od gwoździ może mieć mocną narrację, jeśli rozwiązuje realny problem lepiej niż inni.
- Dobra historia to nie ta, która zbiera największe zasięgi. To ta, którą klient powtarza dalej innemu klientowi.
- W e-commerce storytelling działa wtedy, gdy wspiera realną przewagę produktu, doświadczenia albo marki, a nie przykrywa ich brak.
6. Najlepszy storytelling zaczyna się od tożsamości
- Kluczowe pytania brzmią: kim jesteście, czego chcecie, jak to osiągacie i w jakim kontekście działacie.
- Marki robią błąd, gdy próbują być kimś innym. Rozszerzają komunikację albo ofertę w stronę, która nie pasuje do ich DNA.
- Przykład ze sklepu biegacza dobrze to pokazuje: można mówić o walce, wysiłku i przekraczaniu granic, ale nie znaczy to jeszcze, że marka nagle ma sprzedawać rękawice bokserskie.
7. Autentyczność nie oznacza „miłego tonu”. Oznacza prawdziwe napięcie
- Dobre historie powstają często wtedy, gdy twórca lub marka ma z czymś realny problem, konflikt albo niezgodę.
- Narracja staje się wyrazista, gdy widać, z czym ktoś walczy, czego nie akceptuje i po co w ogóle zabiera głos.
- Jeśli nic cię nie gryzie, nic cię nie obchodzi i nic nie chcesz zmienić, to bardzo trudno stworzyć historię, która kogokolwiek poruszy.
8. AI nie zastąpi sensu. AI może tylko przyspieszyć dobry proces
- Jeśli proces tworzenia narracji jest zły, to AI tylko zautomatyzuje słabą robotę.
- AI dobrze działa tam, gdzie można przyspieszyć analizę, porządkowanie treści, skład slajdów albo niektóre powtarzalne etapy.
- Największy problem zaczyna się wtedy, gdy firmy oddają AI cały proces twórczy. Wtedy powstaje treść poprawna technicznie, ale płytka, generyczna i bez głosu marki.
- Najrozsądniejsze podejście: rozdzielić proces na trzy części — co da się zautomatyzować, co trzeba robić w duecie człowiek + AI, a co musi zostać po stronie człowieka.



