Cześć, tu ja - Marek Gwóźdź
Nie sprzedaję obietnic. Pomagam zrozumieć, zaplanować i wdrożyć działania, które mają sens – i przynoszą rezultaty.
Konsultant, FB Ads Specialist i Marketing Manager, geek e-marketingu. Potrzebujesz kampanii dedykowanej? Z pewnością Ci pomogę.
Współorganizator największego towarzyskiego turnieju siatkarskiego na świecie (Memoriał Wagnera), specjalista Social Media Ads u Pawła Domagały.
Pracuje z największymi markami w Polsce, Przygotowuje reklamy w 23 krajach Europy jak również w Stanach Zjednoczonych.
📩 Zapytaj mnie o kampanie reklamowe w Meta Ads
Większość marek w Polsce buduje sprzedaż. Nieliczne budują markę.
W tym odcinku podcastu rozkładamy na czynniki pierwsze strategię Kuboty — marki, która przeszła od „klapek z bazaru” do poziomu love brandu z ambicją bycia obiektem kulturowym. I nie, to nie był przypadek ani viral.
Rozmawiamy o tym:
-
dlaczego brand buduje popyt, a performance go tylko monetyzuje,
-
jak wygląda 2-letni proces rebrandingu i co naprawdę boli w trakcie,
-
dlaczego trzeba umieć powiedzieć „nie” dużym pieniądzom,
-
jak mierzyć wartość marki poza ROAS-em (rozpoznawalność spontaniczna vs wspomagana),
-
jak skalować firmę, nie rozwadniając jej DNA.
Jeśli budujesz markę w 2026 roku i czujesz, że Excel zaczyna przejmować ster nad strategią — te notatki mogą być dla Ciebie niewygodne. I bardzo dobrze.
Poniżej znajdziesz konkret: decyzje, błędy, liczby, procesy i mentalne modele, które pozwoliły Kubocie rosnąć bez utraty charakteru.
Link do odcinka: https://youtu.be/Q9ff_RSwZRk?si=m0I-2EYbgSq0K32_
#MarkoweNotatki
1. „Dobro narodowe” jako kompas decyzyjny (a nie slogan)
-
Kubota jest traktowana jak obiekt kulturowy, nie tylko produkt na rynku – stąd ambicja „marki na dekady”.
-
„Muzeum Narodowe” działa jako filtr: decyzja ma przybliżać do statusu ikony, a nie tylko „podbić Excel”.
-
To chroni przed FOMO i „monetyzacją tu i teraz”, która rozwadnia DNA marki.
2. Strategia = wybór tego, co zostaje i co idzie do kosza
-
Zostawili jądro emocji starej Kuboty (radość, luz, autentyczność), ale dobrali je pod nowego klienta i realia świata.
-
Dodali otwartość i inkluzywność, żeby marka była czytelna współcześnie i gotowa na ekspansję.
-
Klucz: nie jechać tylko na sentymencie, bo to daje potencjał „lokalny”, a nie skalowalny.
3. Największa pułapka: „ADHD biznesowe” i chęć bycia dla wszystkich
-
Love brand ma naturalny odruch: „niech wszyscy nas kochają” → w praktyce kończy się rozmyciem przekazu.
-
Mieli moment, gdzie wartości było „~15” – wszystkie „pasowały”, ale klient nie wiedział, o co chodzi.
-
Strach przed utratą przychodu z segmentów „obok” powoduje, że finalnie tracisz wszędzie, bo jesteś nijaki.
4. Skalowanie bez utraty ducha: spisać ducha + procesy + konsekwencja
-
Fundament: nazwać i spisać ducha marki (strategia + kultura organizacyjna), bo inaczej rozmyje się przy kryzysie… albo przy wzroście.
-
Drugi filar: procesy – szczególnie gdy marka komunikuje luz i swobodę, organizacja potrzebuje ram, żeby się nie rozjechać.
-
Trzeci filar: konsekwencja trade-offów – umiejętność mówienia „nie” rzeczom, które psują spójność (nawet jeśli „dobrze wyglądają” krótkoterminowo).
5. „Po co?” przed „co?” – kreatywność bez strategii to szum
-
Start procesu kreatywnego zawsze od pytania „po co?”, bo „co robimy” zwykle jest tylko reakcją na trendy.
-
Dobra puenta: strategia bez kreatywności jest martwa, ale kreatywność bez strategii jest hałasem.
-
Przykład myślenia: Snickers pół roku rozkminiał, czy jest o „energii” czy o „głodzie” → ta decyzja porządkuje wszystko.
6. Brand buduje popyt, performance go monetyzuje, dystrybucja daje skalę
-
Ich model: brand → performance → dystrybucja → powracalność (retencja stabilizuje system).
-
Wskazują problem PL: firmy „jadą performance” bez budowania siły marki → efektem jest krótki oddech i brak przewagi.
-
Oni sami przyznają, że bywali przechyleni w stronę brandu i dopiero szukają równowagi.
7. Dystrybucja i e-commerce: B2B daje skalę, e-com daje kontrolę i laboratorium
-
B2B z dużymi partnerami daje masowy zasięg (marka demokratyczna = musi być dostępna cenowo i szeroko).
-
E-commerce to: kontrola + testy (produkty, ceny, bundling, content, ścieżka zakupowa) i miejsce, gdzie marka może być „najbardziej sobą”.
-
Marketplace to „okno na świat” (tańsze wejście zagraniczne), a własny e-com za granicą uznali za zbyt drogi na start.
8. Jak mierzą brand (poza ROAS): rozpoznawalność wspomagana i spontaniczna
-
Co 2 lata robią badania; kluczowe KPI marki to wspomagana i spontaniczna rozpoznawalność.
-
Wspomagana: ~70% Polaków rozpoznaje markę w kategorii klapków (w badaniu z listą marek).
-
Spontaniczna: bez podpowiedzi są #2 po Adidasie – i to traktują jako realny dowód rosnącej „ikoniczności”.



